Wesele poczeka, mandat nie. 47-latek zapłacił 2000 zł za 127 km/h w terenie zabudowanym
Pędził 127 km/h przez wieś, bo spieszył się na wesele. Teraz ma 2000 zł mandatu, 15 punktów i 3 miesiące bez prawka. Czy warto było?
Pośpiech, nawet w drodze na wyjątkową uroczystość, nie usprawiedliwia łamania przepisów. Przekonał się o tym 47-letni mieszkaniec powiatu siedleckiego, który w piątek, 4 września, pędził Mercedesem przez Dąbrówkę Ług z prędkością 127 km/h. Jak tłumaczył policjantom, spieszył się na wesele. Za brawurową jazdę otrzymał mandat w wysokości 2000 zł, 15 punktów karnych oraz stracił prawo jazdy na 3 miesiące.
Do zdarzenia doszło, gdy funkcjonariusze z grupy SPEED prowadzili działania na drodze wojewódzkiej nr 803 w miejscowości Dąbrówka Ług. Ich uwagę przykuł kierowca Mercedesa, który w obszarze zabudowanym jechał zdecydowanie za szybko.
Pomiar prędkości wykazał 127 km/h, podczas gdy dopuszczalne jest tam 50 km/h. Za kierownicą siedział wspomniany 47-latek.
Podczas kontroli mężczyzna tłumaczył się pośpiechem – miał dotrzeć na wesele. Ta wymówka okazała się jednak bardzo kosztowna. Stracił prawo jazdy na trzy miesiące, otrzymał mandat 2000 zł i 15 punktów karnych.
Policja apeluje o rozsądek i przypomina, że takie zachowanie stanowi ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu – pieszych, rowerzystów i kierowców. W obszarze zabudowanym sytuacja może zmienić się w ułamku sekundy.
Lepiej spóźnić się kilka minut, niż nie dotrzeć do celu wcale. Ta przygoda z pewnością dała 47-latkowi do myślenia, a innym – przestrogę.
Źródło: policja.gov.pl